Wrażenia po drugim tygodniu pobytu.

Drugi tydzień pobytu w Maladze również dostarczył nam niezapomnianych wrażeń. W dalszym ciągu poznajemy to przepiękne miasto i odkrywamy nowe zakątki. Z każdym dniem jest nam coraz łatwiej się poruszać po Maladze rozpoznajemy już jej kręte urokliwe uliczki.

Najważniejszym sukcesem dla nas jest to, że wdrożyliśmy się w wykonywanie naszych obowiązków w miejscach pracy. Poznajemy tam wielu sympatycznych ludzi, którzy są bardzo otwarci i życzliwi.

Po pracy systematycznie korzystamy z uroków plaży , nabieramy złotej opalenizny, gramy w piłkę, niestety mało korzystamy z kąpieli morskich, bo woda jest jeszcze zbyt zimna. Dziewczęta zbierają urokliwe muszelki.

Wiemy już, że zakupy należy robić w tańszych sklepach sieciowych Marcadona i Dia. Owoce kupujemy na lokalnych targowisku Marcado. Tam spacerując wśród stoisk oglądamy różnorodne owoce morza i ryby, które są przysmakiem dla Hiszpanów, zapachem zachwycają nas prażone migdały, ale my gustujemy głównie w truskawkach, kupujemy melony i arbuzy.

 

Wieczorem po kolacji często wychodzimy na spacer po uliczkach, gdzie tętni życie towarzyskie Hiszpanów, Zauważyliśmy, że bardzo dużo ludzi spędza wieczory słuchając muzyki, jedząc dobrą kolację, doprawioną lampką wina. Z reguły czujemy się bezpiecznie, ale w niedzielę 21.05, kiedy odbywał się tu mecz piłkarski Real Madryt – Malaga C.F na ulicach było bardzo dużo kibiców, policji i nie było fajnej atmosfery.

Naszą uwagę zwracają troszkę starsi ludzie, którzy spacerując trzymają się za ręce. Widać, że ząb czasu nie ogranicza ich aktywności i chętnie biorą udział w różnorodnych wydarzeniach, na przykład: podczas „Nocy muzeów”, wbrew pozorom, dominowali ludzie starsi, którzy stali w długich kolejkach, aby wejść do muzeum Madame Thyssen+6

Muzeum Picassa itp. Zachwycił nas festiwal „23 Semana del Mayor”, podczas których różnorodne grupy, z poszczególnych miast Hiszpanii, w oryginalnych strojach  prezentowały tańce flamenco, grali na specyficznych instrumentach (kołatkach), wystawiali przedstawienia kabaretowe. Pomimo, że  nie rozumieliśmy tekstów, to z reakcji licznie zebranej publiczności, domyślaliśmy się,  że przedstawienia były śmieszne i profesjonalnie przygotowane. Najbardziej zaskoczeni byliśmy faktem, że średnia wieku tancerzy i aktorów była przynajmniej 70 +.